Karmienie piersią a dieta mamy
Laktacja

Karmienie piersią a dieta, co można jeść?

Karmienie piersią a dieta

Karmienie piersią a dieta – czy taka specjalna dieta istnieje? Czy można jeść kapustę, orzechy i cytrusy? Te pytania na pewno nie są Ci obce jeśli karmisz piersią. Z każdej strony słyszysz sprzeczne informacje, które często powtarzane są przez personel medyczny, nasze mamy, babcie czy teściowe. Postaram się wyjaśnić wszystkie te wątpliwości opierając się o rzetelne źródła wiedzy, a nie wszechobecne mity.

Wyłączne karmienie piersią  jest zalecane przez WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) do momentu ukończenia przez dziecko 6 miesiąca życia. Oznacza to, że do końca 6 miesiąca nie musisz podawać dziecku pokarmów uzupełniających oraz wody do picia. Wszystkie potrzeby dziecka zaspokaja Twój pokarm.

Następnie zalecana jest jego kontynuacja, jednak dodatkowo należy podawać pokarmy uzupełniające i wodę do picia.

Czy dieta podczas karmienia piersią wpływa na skład mleka?

Skład i wartość odżywcza mleka mamy zależy od wielu czynników. Są to między innymi fazy laktacji, wiek dziecka, pora dnia czy nocy, długość poszczególnych karmień a nawet płeć dziecka. Na początku karmienia mleko zawiera więcej laktozy, później wzrasta ilość tłuszczu i białka.

Dieta mamy ma niewielki wpływ na skład mleka. Zwróć uwagę na jakość spożywanego tłuszczu. Wybieraj tłuste ryby, orzechy, awokado, pestki, oliwę z oliwek, ogranicz tłuszcze nasycone (tłuszcze zwierzęce, olej kokosowy, ale też tłuszcz zawarty w kupnych słodyczach). Takimi wyborami żywieniowymi możesz sprawić, że jakość tłuszczu w mleku będzie lepsza, z kolei na jego ilość Twoja dieta będzie miała niewielki wpływ. Podobnie dieta nie będzie miała wpływu na ilość białka i węglowodanów w pokarmie.

Produkcja mleka ma pierwszeństwo. Jeśli w Twojej diecie będzie brakować poszczególnych składników odżywczych, odbije się to na Twoim organizmie a nie na składzie mleka.

Czy mama karmiąca piersią powinna jeść więcej?

Podczas laktacji wzrasta zapotrzebowanie kaloryczne, w pierwszym półroczu życia dziecka wzrost wynosi ok 500 kcal, w drugim półroczu ok 400 kcal. Polskie normy nie mówią nic o wzroście zapotrzebowania energetycznego gdy mama karmi dłużej niż rok, mówią o tym zalecenia WHO. Są one bardziej uniwersalne – jeśli Twoja aktywność fizyczna jest niska to kaloryczność Twojej diety powinna być większa o 10% niż zazwyczaj, jeśli jesteś średnio lub mocno aktywna kaloryczność powinna wzrosnąć o 20%, niezależnie od czasu jaki już karmisz.

W diecie mamy karmiącej powinno znaleźć się więcej białka, spożywaj ok 1,2-1,45g/kg masy ciała.

Gdy jesteś mocno niedożywiona ilość i jakość Twojego mleka mogą ulec pogorszeniu, dlatego pamiętaj żeby dbać o swoją dietę, staraj się znaleźć czas na posiłek.

Czy dieta mamy karmiącej wpływa na występowanie kolek u dziecka?

Karmienie piersią a dieta mamy

Kolki są to bóle brzuszka, skurcze jelit, które pojawiają się u dzieci w pierwszych miesiącach życia. Prawdopodobnie przyczynami mogą być niedojrzałość układu pokarmowego, zbyt silne działanie bodźców czy nieprawidłowa technika karmienia (kiedy maluszek połyka zbyt dużo powietrza podczas ssania piersi). Dieta mamy zwykle nie ma na nie wpływu.

Piersi, w których produkowane jest mleko nie mają połączenia z jelitami, dlatego nie ma możliwości aby gazy czy wzdęcia u mamy dostały się do mleka. Pokarm produkowany jest w laktocytach, do których substancje odżywcze dostają się z krwią mamy – a w krwi nie może być pęcherzyków powietrza. Dlatego jeśli zjesz kapustę, cebulę czy fasolę, nie spowodujesz tym bólu brzucha u swojego dziecka.

Czy dieta mamy może spowodować alergię u dziecka?

Pewnie zadajesz sobie pytanie czy podczas karmienia piersią możesz jeść orzechy, truskawki, cytrusy? Przecież mogą one spowodować reakcję alergiczną. Do mleka przenikają alergeny, ale jeśli Twoje dziecko nie ma stwierdzonej alergii, nie powinnaś stosować diety eliminacyjnej na zapas.

Takie białka, które dostają się wraz z mlekiem do organizmu malucha, powodują że uczy się on jak sobie z nimi radzić. Wręcz opóźnianie podawania alergenów (czy to za pośrednictwem mleka czy już podczas rozszerzania diety) może spowodować alergię w przyszłości.

Czy dieta podczas karmienia piersią ma wpływ na smak mleka?

Tak, smak mleka może zależeć od tego co zjadłaś, ale smaki przechodziły również do płynu owodniowego. Twoje dziecko już te smaki zna! Dzięki temu dziecko uczy się produktów jakie spożywacie w domu, będzie je łatwiej akceptować gdy zaczniecie rozszerzać dietę.

Suplementacja podczas karmienia piersią

Podczas karmienia piersią jest kilka substancji, które powinnaś suplementować. Zgodnie z zaleceniami są to DHA, jod i witamina D.

Jeśli masz stwierdzoną niedokrwistość wtedy wskazana jest też suplementacja żelazem, ale powinien zlecić ją lekarz.

Jeśli w codziennym menu unikasz produktów mlecznych warto rozważyć suplementacje wapnia. Tutaj również warto skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem.

Karmienie piersią a dieta mamy

Jak powinna wyglądać taka dieta? Powinna być po prostu zdrowa. Jeśli wcześniej tak się odżywiałaś to nie musisz nic zmienić. Jeśli nie wprowadź kilka zmian:

  • Zmniejsz ilość cukru, ogranicz słodycze, fast-foody, żywność mocno przetworzoną.
  • Nie dosalaj.
  • Wprowadź do diety więcej warzyw i owoców, staraj się aby pojawiały się w każdym posiłku.
  • Postaraj się żeby przynajmniej raz w tygodniu w Twoim menu pojawiały się ryby.
  • Jedz rośliny strączkowe.
  • Pij wodę, nie pij słodkich, kolorowych napojów.
  • Zainteresuj się dietą śródziemnomorską.

Dieta matki karmiącej – mnie też to spotkało…

Osobiście też spotkałam się z powielaniem mitów na temat diety podczas karmienia piersią. Zaczęło się podczas wizyty położnej środowiskowej. Jako że w szpitalu byliśmy ok tygodnia wizyta odbyła się mniej więcej gdy córeczka miała 10 dni. Położną zaniepokoiły kupy noworodka – były nadal podobne do smółki. W związku z tym padło pytanie „A co pani jada?”, zaskoczyła mnie i pierwszym co przyszło mi do głowy były banany. Mąż spojrzał na mnie zaskoczony, bo od czasu porodu banana zjadłam może raz. Położna za to podłapała temat „Tak to na pewno przez banany, proszę je wykluczyć z diety”, widząc moje zaskoczone spojrzenie dodała „No niby nie ma diety matki karmiącej, ale ja już miałam takie przypadki”.

Tak Pani położna wiedziała, że jestem dietetykiem z wykształcenia. Zgadnij co zrobiłam gdy Pani nas opuściła – przekornie od razu zjadłam banana. Nasza pediatra stwierdziła, że te kupy to normalna sprawa, a po jakimś czasie się to unormowało, niezależnie od ilości zjedzonych przeze mnie bananów.

W rodzinie też kilka osób było zaskoczonych, że jem wszystko. Często padały pytania „Karmisz piersią i możesz jeść takie rzeczy?”. Dotyczyło to soczewicy, bigosu, pomarańczy i wielu rzezy o których już nie pamiętam.

Cześć! Jestem Patrycja, jestem dietetykiem i mamą. Pomagam oswoić dietetyczną rzeczywistość po pojawieniu się dziecka, pokazuję jak jeść zdrowo i smacznie z dzieckiem pod pachą, nie spędzając przy tym długich godzin w kuchni. Obalam mity związane z dietą mamy karmiącej. Zajmuję się też dietą przyszłych mam oraz kobiet w ciąży.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.