Jak zakończyć karmienie piersią?
Laktacja

Jak zakończyć karmienie piersią?

Początki karmienia piersią są zazwyczaj trudne, jednak odstawienie dziecka od piersi też do najłatwiejszych nie należy. Laktacja to temat, z którym wiąże się dużo emocji. Z jednej strony na początku czujesz nacisk na karmienie piersią, za to gdy karmisz długo, możesz spotkać się z krytyką i zdziwionymi spojrzeniami. Niestety wielu osobom często ciężko zrozumieć, że sposób karmienia dziecka, czy długość karmienia piersią, to po prostu nie jest ich sprawa. Postaram się odpowiedzieć na pytanie, które nurtuje mamy, a mianowicie jak zakończyć karmienie piersią? Oczywiście każda sytuacja jest inna, jednak znajdziesz tu kilka uniwersalnych wskazówek. Opowiem też jak to wyglądało u nas.

Jak długo karmić piersią?

WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zaleca wyłączne karmienie piersią do momentu gdy dziecko skończy 6 miesięcy. Wyłączne karmienie piersią oznacza karmienie bez dopajania ani bez wprowadzania stałych produktów.

Rozpoczęcie rozszerzania diety, nie oznacza konieczności zakończenia karmienia piersią. Wręcz przeciwnie, do ukończenia przez dziecko pierwszego roku życia, mleko nadal jest podstawą diety. Rozszerzanie diety na początku ma na celu poznawanie nowych smaków przez dziecko.

Następnie karmienie mlekiem mamy powinno trwać tak długo jak chcą tego mama i dziecko.

Nie ma górnej granicy, do której można karmić piersią. Skład mleka zmienia się wraz z wiekiem dziecka i dostosowuje się do jego potrzeb. Nieprawdą jest powielany mit, że mleko z czasem staje się bezwartościowe.

Takie same zalecenia, co do długości karmienia piersią, znajdują się w Zasadach żywienia zdrowych niemowląt opublikowanych w 2021 roku przez Polskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci.

Dlatego Droga Mamo, nie daj sobie wmówić, że długie karmienie piersią to coś złego. Jest totalnie odwrotnie!

Dlaczego chcesz zakończyć karmienie piersią?

To jest dość ważne pytanie. Jeśli chcesz odstawić malucha, tylko dlatego że skończył rok i tak radzi Tobie otoczenie lub dlatego, że usłyszałaś, że po roku mleko jest bezwartościowe, przemyśl tą decyzję jeszcze raz.

Jeśli chcesz zakończyć karmienie, bo jest ono dla Ciebie męczące lub masz inny ważny powód (pamiętaj każdy Twój powód będzie istotny, jednak niech to będzie Twój powód, a nie kogoś z Twojego otoczenia), to jak najbardziej zacznij ten proces.

Kiedy odstawić dziecko od piersi?

Tak naprawdę jest to decyzja Twoja i dziecka.

Czasami zdarzają się sytuacje nagłe np. choroba, podczas której musisz brać leki przeciwskazane przy karmieniu piersią. Jednak, tutaj radzę porozmawiać z lekarzem, bo jest sporo leków, które można brać podczas karmienia piersią, może uda znaleźć się bezpieczny zamiennik. Na tej stronie możesz sprawdzić czy dany lek jest bezpieczny podczas laktacji: http://www.e-lactancia.org/

Długotrwały pobyt mamy w szpitalu czy jakiś ważny wyjazd, na który nie możesz zabrać dziecka. W niektórych sytuacjach może udać się odciągać pokarm laktatorem i dostarczać go dziecku, jednak wiadomo nie zawsze, życie pisze różne scenariusze.

W sytuacjach nagłych ważne jest zadbanie o siebie i dziecko. Maluchowi powinniśmy zapewnić dużo czułości i pokazać, że zakończenie karmienia nie oznacza utraty mamy. Przy nagłym zakończeniu karmienia mogą pojawić się zastoje czy zapalenie piersi. Organizm potrzebuje chwili aby zmniejszyć, a następnie zakończyć, produkcję mleka. Gdy piersi będą mocno przepełnione możesz odciągnąć odrobinę pokarmu, najlepiej do momentu odczucia ulgi. Nie polecam ściągać większych ilości – organizm może odebrać to jako zwiększenie zapotrzebowania na mleko i zwiększyć jego produkcję. Nam z kolei zależy na zmniejszeniu / zahamowanie laktacji.

Jak zakończyć karmienie piersią – długotrwałe czy nagłe odstawienie?

Dla mamy i dla dziecka z reguły łatwiejsze jest odstawienie od piersi, które trwa dłużej. Powolny proces pomaga uniknąć zastojów czy zapalenia piersi, ale też jest zazwyczaj dużo łagodniej przyjmowany przez dziecko. Także jeśli sytuacja i chęci na to pozwalają lepiej postępować małymi kroczkami.

Co to oznacza?

Najlepiej eliminować karmienia stopniowo. Zacząć od tych mniej ważnych. Zazwyczaj mamy zaczynają od karmień w środku dnia a na koniec zostawiają nocne karmienie. Nie jest to jednak regułą. Jeśli w Waszym przypadku łatwiej będzie na początku zrezygnować z innego karmienia, tak właśnie postąp. Nie kieruj się innymi przypadkami.

Nie raz zdarzy się, że maluch sam zapomni o piersi i nie będzie się jej domagał. Jeśli będzie pamiętał możesz spróbować zająć go czymś innym. Jeśli zbliża się pora posiłku, możesz go wtedy zaproponować (co ważne mówię tutaj o dziecku, które ma więcej niż rok, jeśli jest mniejsze, zamiast piersi powinnaś podać po prostu butelkę z mlekiem modyfikowanym).  Możesz podać dziecku wodę – może po prostu chce mu się pić. Możecie się poprzytulać, stworzyć jakiś nowy rytuał, wymyślić jakąś nową zabawę. Nie raz może być Wam potrzebna do pomocy druga osoba, partner, przyjaciółka, mama, babcia, ciocia. Bywają sytuację, że dziecko kojarzy daną sytuację z karmieniem i łatwiej będzie jeśli wtedy przez chwilę będzie z kimś innym niż z mamą.

Jak zakończyć karmienie piersią – książeczki, porady dla mamy, rozmowa z dzieckiem

Na rynku znajdziecie książeczkę o zakończeniu karmienia piersią: „Żegnamy mleko mamy”. Dzięki wspólnemu czytaniu i oglądaniu, cały proces może pójść łatwiej.

Babki z piersiami napisały też ebooka o odstawieniu od piersi, na pewno znajdziecie tam dużo wspierającej wiedzy. Znajdziecie go tutaj.

Ważne jest też, aby tłumaczyć dziecku co się dzieje. Takie maluszki naprawdę dużo rozumieją. Możesz wytłumaczyć dlaczego teraz mleka będzie mniej. Najlepiej mówić prawdę, to znaczy że np. mama jest już zmęczona karmieniem i dlatego je ograniczacie lub że mama musi brać lekarstwa, które powodują że nie może już karmić. Nie jestem za to zwolenniczką mówienia, że dziecko jest już na to za duże lub porównywania, że a Twoja kuzynka w tym wieku już mleka nie piła.

Jeśli oczekujecie kolejnego członka rodziny i dlatego chcesz zakończyć karmienie, to uważałabym żeby tak to przedstawić dziecku. Jeśli usłyszy, że teraz mleko musi zostać dla młodszej siostry czy brata, może źle kojarzyć pojawienie się rodzeństwa.

Znam też historie, że mamy smarują pierś czymś niesmacznym np. musztardą i zaskakują tak dziecko podczas karmienia. Są też mamy, które zaklejają piersi plasterkami i mówią, że są one chore. Może czasami są to jedyne wyjścia, jednak ja jestem zwolenniczką mówienia dziecku prawdy.

Jak zakończyć karmienie piersią? – Nie wszystko na raz!

Nie łącz odstawienia od piersi z innymi ważnymi wydarzeniami w życiu dziecka. Jeśli zaczynacie żłobkowanie czy wracasz do pracy, lepiej się z tym wstrzymać. Odstawienie od piersi jest wystarczająco dużą zmianą w życiu dziecka. Jeśli nałożą się na to inne wydarzenia cały proces może być dużo trudniejszy.

Pamiętajcie, że ja nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, bardziej dzielę się swoją wiedzą, doświadczeniem zawodowym i osobistymi. Przy zakończeniu karmienia piersią możesz zasięgnąć porady certyfikowanej doradczyni laktacyjnej CDL.

A na koniec opowiem Wam jak to wyglądało u nas…

Kiedy jeszcze nie karmiłam piersią, myślałam że będę karmić maksymalnie 6 miesięcy, gdy zaczynałam przygodę z karmieniem, tylko się w tym utwierdziłam. Początki nie były łatwe i tylko odliczałam czas jaki mi pozostał. Jednak po czasie sytuacja się ustabilizowałam (możecie przeczytać o tym tutaj) i nie miałam potrzeby zakańczania karmienia gdy córeczka skończyła 6 miesięcy. Minął rok a my nadal karmiłyśmy się na żądanie. W końcu poczułam potrzebę ograniczenia ilości karmień. Było to jak malutka miała rok i 2 miesiące.

Jak zakończyć karmienie piersią? My zaczęłyśmy od ograniczenia ilości karmień

Na początku usystematyzowałam karmienia w ciągu dnia. Karmiłyśmy się rano, po drzemce i wieczorem, w nocy na razie nic nie ograniczałam. Gdy w ciągu dnia córka domagała się dodatkowego karmienia proponowałam wodę, posiłek (jeśli zbliżała się jego pora) lub zajmowałam malutką zabawą, spacerem, przytulaniem. Ta pierwsza wprowadzona zmiana obyła się bez większych problemów.

Po około 2 tygodniach postanowiłam wyrzucić karmienie po drzemce. Tutaj już nie było tak kolorowo. Nie wiele brakowało a dorobiłabym się zapalenia piersi. Na szczęście mogłam poradzić się zaprzyjaźnionej doradczyni laktacyjnej. Dostałam zalecenie aby brać 3 x dobę ibuprofen, robić okłady z sody oczyszczonej i wypicie w ciągu dnia szałwii (zmniejsza ona laktację). Przed 2-3 dni wróciłam do tego karmienia w ciągu dnia. Gdy sytuacja się ustabilizowała, ponownie zrezygnowałam z tego karmienia i teraz już obyło się bez problemów. Teoretycznie nie powinno się wracać do karmienia z którego już zrezygnowaliśmy, aby nie mieszać dziecku w głowie. Jednak u nas przerwa trwała 1 dzień, a ja byłam mocno zdesperowana…

Rytuał związany z karmieniem

Następnie przyszła pora na karmienie wieczorne. W dzień kiedy nie było kąpieli było całkiem ok. Za to w dni kąpielowe było trudniej. Miałyśmy taki rytuał, że po kąpieli szłyśmy na fotel i Sara piła mleko jeszcze w samym ręczniku. Tu pomógł bardzo tata i babcia. Ja zostawałam sprzątać łazienkę a oni szli razem z Sarą i zajmowali ją czymś, balsamowali i ubierali. Jak ja wchodziłam do pokoju to już nie pamiętała o karmieniu. 2-3 takie wieczory i mogłam spokojnie wracać do pokoju razem z nią. Też przy odstawieniu wieczornego karmienia, starałam się podać na kolację to co lubi, żeby nie była głodna.

Kolejnym karmieniem, które odstawiłyśmy było karmienie poranne. Było to około 2 tygodnie później. Rano proponowałam wodę i szybko ubierałyśmy się aby zrobić śniadanie. Wtedy też stawiałam na jakieś szybkie śniadania, aby Sara nie musiała za długo czekać. Była to zazwyczaj owsianka jabłkowa (One Day More), którą zalewałam wrzątkiem i po chwili dodawałam jogurt, musli z jogurtem, kanapka. Musiałyśmy zrezygnować z porannego wylegiwania się w łóżku, czego bardzo mi brakowało, ale spokojnie, po jakimś czasie to wróciło. Po odstawieniu rannego karmienia kilka razy proponowałam też podgrzane mleko krowie w bboxie, jednak wtedy nie posmakowało.

Przy odstawianiu każdego z tych karmień tłumaczyłam, że mleka już jest mniej i zostawiamy je na wieczór / na noc. Mówiłam że mama jest już zmęczona karmieniem. O dziwo odstawienie tych dziennych karmień poszło całkiem okej. Przy czym mogłam też spokojnie małą usypiać nie było z tym problemu. Każde z tych karmień eliminowałam z tygodniową lub dwutygodniową przerwą.

Zakończenie nocnego karmienia

Przyszła pora na karmienia nocne. U nas nie było najgorzej bo zazwyczaj były to dwa karmienia, także nie była to jakaś duża ilość. Najpierw starałam się ograniczyć karmienia do jednego. Na kolejne proponowałam wodę lub przytulanie. Córeczka na początku spała w swoim łóżeczku, po pierwszym karmieniu zasypiała dalej a po drugim brałam ją do nas do łóżka i też to udało się w miarę bezboleśnie.

Po jakimś czasie, tutaj chyba trwało to dłużej niż 2 tygodnie, nie pamiętam już dobrze, zaczęłam starania aby wyeliminować to ostatnie nocne karmienie. Na pobudkę proponowałam wodę w bboxie, przytulanie, opowiadanie. Różnie było, czasami się udawało, czasami były afery i wtedy po prostu się karmiłyśmy. Pamiętam ostatnią dużą aferę, byliśmy wtedy na weekend w Trójmieście, nakarmiłam małą wtedy i myślałam, że ciężko będzie wyeliminować to karmienie do końca. Jednak to była ostatnia noc kiedy ją nakarmiłam. Zdarzyło się potem, że jeszcze się domagała mleka, ale wystarczyło zaproponować wodę lub powiedzieć że tego mleka już nie ma i było ok. Ostatnie karmienie było gdy córka miała prawie 17 miesięcy, czyli 3 miesiące później niż kiedy zaczęłyśmy cały proces zakończenia karmienia piersią.

Byłam zaskoczona, że poszło całkiem łatwo. W późniejszym czasie malutka rozsmakowała się w mleku krowim i zdarza się, że rano wypija je z bboxa. Nie decydowaliśmy się na wprowadzanie mleka modyfikowanego, ponieważ po roku nie ma takiej konieczności. Według mnie córka spokojnie najadała się posiłkami stałymi. Nie chciałam też wprowadzać butelki, aby nie nasilać odruchu ssania, który powinien już być wyciszany. Tym bardziej, że do zasypiania nadal towarzyszył nam smoczek (już go nie używamy, jednak odstawienie smoka było dla mnie trudniejsze niż odstawienie dziecka od piersi).

A może Ty chciałabyś podzielić się swoją historią z zakończenia karmienia?

Cześć! Jestem Patrycja, jestem dietetykiem i mamą. Pomagam oswoić dietetyczną rzeczywistość po pojawieniu się dziecka, pokazuję jak jeść zdrowo i smacznie z dzieckiem pod pachą, nie spędzając przy tym długich godzin w kuchni. Obalam mity związane z dietą mamy karmiącej. Zajmuję się też dietą przyszłych mam oraz kobiet w ciąży.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.